środa, 3 czerwca 2015

Rozdział 6

Otworzyła oczy. Blask słońca wkradł się do pokoju. Przypomniała sobie wczorajszy wieczór. Z Germanem. Wstała, umyła  się, ubrała i poszła do kuchni. O dziwo zastała tam Luisa.
-Cześć-nie zwrócił na nią uwagi
-Cześć Luis.- powiedziała głośniej- Jak było w pracy?
-A jak twój wieczór Z GERMANEM?!-zapytał patrząc jej w oczy.
-Skąd ty to...?
-Skąd wiedziałem?!-podniósł głos- Zostawił marynarkę. Jak już się z nim spotykasz, to mu oddaj- cisnął w ziemię marynarką, tuż pod jej nogi.
-A ty niby jesteś lepszy?! Wychodzisz sobie na pół nocy, do jakiegoś klubu i nie wiem, czy jesteś tam z jakąś lafiryndą, czy też nie! Wracasz  rano i zaczynasz się do mnie od razu rzucać. Nie pomyslałeś, że byłam tu z Germanem w jakiejś ważnej sprawie?!
-Ale nie mam pewności, czy mnie nie zdradzasz.
- A ja mam pewność?!
-To był wielki błąd, żeby tu z tobą przyjechać!
-Też tak myślę!-krzyknęła, po czym wyszła, zatrzaskijąc drzwi z hukiem.
***
Było około siódmej rano, kiedy blondynka doszła do Studia. Lekcje zaczynały się o dziewiątej, dlatego miała jeszcze trochę czasu na przemyślenia. Wparowała do pokoju nauczycielskiego, a tam na krześle, jakby nigdy nic siedział sobie German z okularami na nosie i przeglądał papiery. Po chwili podniósł wzrok na nauczycielkę i uśmiechnął się serdecznie.
- O, Angie. Cześć. Co tu robisz tak wcześnie?
-Mogłabym cię spytać o to samo.
- O ile się nie mylę, to pracuje.
- No, ja też, ale to nie zmienia faktu, że...Zaraz, co?!
- Pamiętasz, jak wczoraj mówiłem ci  o niespodziance?
- Nooo tak.
- < Suprajs!> A więc... niespodzianka!- mówiąc to machał rękami, jakby " wkręcał żaróweczki" i uśmiechał się uroczo- Będę pracował jako wasz księgowy, za darmo. Pomogę wam opanować sytuację Studia. A i opłaciłem rachunki, więc za kilka godzin powinien wrócić prąd oraz woda.
- Dziękuję, dziękuję, dziękuję!- wykrzyknęła, po czym pobiegła do niego z zamiarem pocałowania  go w policzek, kiedy on nagle przekręcił głowę i jej usta wylądowały na jego ustach. Mężczyzna zaczął odwzajemniać pocałunek i objął ją w talii. Ona, mimo, że chciała, nie potrafiła się odsunąć. Czas stanął w miejscu. Teraz liczyli się tylko oni. Ułożyła dłonie na jego torsie i oddawała się chwili, która mogła trwać wiecznie. Niestety musieli ją przetrwać, bo zabrakło im powietrza. Popatrzyli w swoje oczy. Blondynka odezwała się:
-Zrobiłeś to specjalnie.
- Ale przyznaj, że było warto.- wymruczał jej do ucha.
- Choć, bo za chwilę przyjdzie Gregorio, a on nie lubi, jak się całujemy.- zachichotała
***
Kiedy wszyscy uczniowie i nauczyciele byli obecni, wszyscy zebrali się w sali głównej. Oczywiście nie odbyło się bez licznych powitań ukochanej nauczycielki. Po pewnym czasie kobieta odezwała się:
-Mam dla was dwie wiadomości. Pierwsza:Od dzisiaj w Studio pracować będzie German, ojciec Violi, który pomoże nam w sprawach finansowych. Po drugie...-wyjęła z torebki kartkę- Antonio zostawił dla was list. Poprosił mnie, żebym wam to przeczytała, jako nowa właścicielka Studia.-przełnęła ślinę i zaczęła- Kochani! Jeśli słyszycie treść tego listu, to znaczy, że ją jestem już tam,na górze. Czego wam życzyć?
Życzę Violettcie,mojej ukochanej wnuczce, żeby dalej kontynuowała swoją pasję.
Życzę Leonowi, żeby czasami coś wygrał w zawodach motocrossowych.
Życzę Francesce, żeby odwiedziła jeszcze Włochy.
Życzę Ludmile, by dalej błyszczała, bo jest prawdziwą gwiazdą.
Życzę Naty, żeby przełamała niepewność  i stała się pewną siebie, cudowną  artystką.
Życzę Camilli, żeby wiedziała, że w każdym wcieleniu była zdolna.
Życzę Maxiemu, żeby wiedział, że mali ludzie są zdolni do wielkich rzeczy.
Życzę Andresowi, by zaznał szczęścia w miłości.
Życzę Gregoriowi, żeby dalej miał swój zacięty charakter, bo jest bardzo wyjątkowy.
Życzę Jackie, by układała dalej tak cudowne choreografie.
Życzę Beto, by nigdy nie zabrakło mu dobrego humoru.
Życzę Pablo, by spełniał dalej swoje obowiązki z tą samą pasją i szczęściem, co zawsze.
Życzę Angeles, mojej jedynej córce, żeby poradziła sobie w trudach tego świata i żeby znalazła szczęście w miłości.
Życzę wam wszystkim, żebyście spełniali marzenia i podążali swoją własną drogą. Wasz Antonio.-kiedy skończyła czytać, każdy na sali miał całą twarz mokrą od łez. Teraz trzeba było zacząć wszystko od nowa. Czas na nowy początek.
***
Około godziny siedenmastej  przekręciła klucz w zamku. Gdy weszła do domu,z początku było cicho, gdy nagle przerwał to dziwny dźwięk, dobiegający z sypialni. Powoli podeszła, uchyliła drzwi, a z zaskoczenia torebka trzymana w ręce upadła na podłogę. Ujrzała Louisa, tak jak go Bóg stworzył całującego Val, którą okrywały tylko jej włosy i śnieżnobiała kołdra. Kochankowie nie zauważyli jej i dalej kontynuowali swoją czynność. Kiedy blondynka odzyskała już mowę, powiedziała drżącym głosem:
-Od początku wiedziałam, że coś jest między wami. Nie rozumiem tylko jak mogłeś mi tego nie wyznać!- dwie pary oczu powędrowały na nią
-Angie, ja-ja ci to wyjaśnię...-jąkał się
-Tu nie ma nic do wyjaśniania!-załkała-To dlatego tak wychodziłeś z domu! Może macie też jakieś dziecko, o którym nie wiem?! Z nami koniec!-wybiegła z mieszkania. Prawie zabijając się na schodach wybiegła na dwór, gdzie rozesłała się burza. Łzy mieszały się z kroplami deszczu i spływały po twarzy strugami. Biegła przed siebie, aż dotarła do parku. Kręciła się po nim kilkanaście minut, zadając sobie tylko jedno pytanie:Dlaczego?
Po pewnym czasie postanowiła udać się do domu Castillo, by porozmawiać z Violettą. Potrzebowała rozmowy i przytulenia. Deszcz padał, a ona dalej szła. Kiedy doszła, zapukała do drzwi i otworzył jej pan domu. Ona- nie wiadomo dlaczego-wpadła odrazu w jego ramiona. On przytulił ją mocno i spytał:
-Co się stało? Jesteś przemoczona do suchej nitki.
-T-to Luis. On...on... ją widziałam go z kimś. I...i całowali się. Ja znam tą osobę. To...
***
Tadam! Jak myślicie, Angie wyda Val? Czy będzie lojalna i nic nie powie? Było beso. I tak to wcześniej, niż planowałam, no ale cóż. Komentujcie, reklamujcie, polecajcie!
Chocolatelove

10 komentarzy:

  1. Aww..Germanangie 😍 czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite!!! Dzięki źe dodajesz :) czekam na nexta :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Czekam na next (mam nadzieje że wkrotce ;) ) ❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie wyda, a German jej nie uwierzy i jeszcze się na nią obrazi, że obraziła "miłość jego życia". Tak byłoby chyba najciekawiej i nie musiałabyś już łączyć Germangie, bo potem pewnie byłoby coraz ciężej z pomysłami. Ja bym z tym parowaniem ich poczekała jeszcze kilka części, żeby napięcia wzrosło do granic możliwości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeee :D
    Było beso, było beso lalalalala :3 Mam zaciesz, że ja nie mogę ;D
    Luis powinien się wstydzić! Rozumiem, że ... robi to co robi (xD) z dziewczyną Germana, żeby Angie mogła zmienić wreszcie faceta.... Ale! Mógł tego nie robić w jej mieszkaniu! Fuj! na miejscu Angie to ja bym więcej w tym łóżku spać nie mogła D: No... chyba że z Germanem ;3 hihhihhi
    Czekam na next :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zboczeniec XD.
      Ale masz rację. Angie po czymś takim powinna spać w swoim łóżku tylko i wyłącznie z Germanem. Ale w sumie...po cholerę mają sypiać w małym mieszkaniu, jak German ma wielką chatę, która czasami (rzadko bo rzadko, ale zawsze) też jest wolna :) .

      Usuń
  6. DZIĘKUJE LUIS DZIĘKUJE!!!!! SERIO! DZIĘKI NIEMU ONI MOŻE BĘDĄ RAZEM! już nie bedzie ich powstrzymywać to że są w innych związkach :*
    supi :** kiedy next?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenie ściętej głowy. Przecież ta para zawsze musi mieć pod górkę. Ciekawe tylko, które z nich tym razem zastopuje tą relację? No i jest przecież jeszcze Jade, a ona niestety tak łatwo nie odpuści.

      Usuń
  7. Super już się nie moge doczekać NEXTU!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. ejjjj może next? bo już 3 tyg nic nie ma ... taki wiesz prezencik na początek wakacji ? :***

    OdpowiedzUsuń