Rano Angeles obudziła się u boku Louisa w swoim mieszkaniu. Przez chwilę zastanawiała się, jak się tu znalazła, ale potem przypomniała sobie, że zamieszkała tu ze swoim chłopakiem. Wstała z łóżka i zaczęła rozglądać się po pokoju. Na białych meblach stało tysiące segregatorów z nutami, zdjęcia w kolorowych ramkach i różne szpargały. Pod jej stopami leżał turkusowy, miękki dywan, z wysokim włosiem. Na kremowych ścianach wisiały liczne obrazki oraz jeszcze więcej zdjęć. Zza okna, które przysłaniały jasne zasłony, można było zobaczyć wielki, zielony park, który rozciągał się tuż przed Studiem. W tej chwili Angie przypomniała sobie właśnie o szkole muzycznej. Spojrzała na budzik stojący na półce nocnej-za dziesięć ósma. Blondynka udała się do łazienki, gdzie po umyciu ubrała się w dżinsową sukienkę przed kolano i kremowy sweterek oraz tego samego koloru szpilki. Kiedy udało jej się opanować włosy i uczesać w luźny warkocz, zostawiła Louis'owi kartkę, na której napisała gdzie i kiedy się wybiera. Wzięła torebkę i zielone jabłko na drogę i wyruszyła. Cel? Studio!
***
Po dziesięciu minutach spokojnego marszu dotarła do drzwi kolorowego budynku, które jak się okazało nie były otwarte na oścież, jak zawsze. Kobieta popchnęła je lekko i jej oczom ukazał się całkiem pusty korytarz szkolny. Było tam bardzo cicho, co w Studiu było wyjątkiem. Jedynym ogłosem były podniesione głosy nauczycieli dobiegające z pokoju nauczycielskiego. Poszła w tamtym kierunku, lekko uchyliła drzwi, oparła się o framugę i przysłuchiwała się kłótni nauczycieli.
-Tak nie może być! To nie dopuszczalne!-Gregorio wyżywał się na gumowej piłeczce, uderzając ją bezlitośnie o podłogę-Uczniowie mojej szkoły nie mogą tak sobie odchodzić!
-Gre-Gre-Gregorio! N-n-nie denerwuj się. Czy ktoś widział te ciasteczka? Przyjdą nowi uczniowie i...i...i gdzie moja kanapka?-to był jak zawsze roztargniony Beto. Nic, a nic się nie zmienił. Cały czas miał te czarne, kręcone włosy, kolorowe ubrania, a na nich okruszki.
-Gregorio, nie dziw się. To właśnie przez twoją postawę uczniowie odchodzą. Musisz się zmienić, nie rozumiesz?! Fakt, bez Antonio jest nam ciężko, ale musimy sobie jakoś radzić.-to był Pablo. W pewnej chwili blondynka sama postanowiła włączyć się do dyskusji:
-Popieram zdanie Pabla. Gregorio, wykaż trochę empatii.-kiedy kobieta powiedziała te słowa, cztery pary oczu skierowały się na nią. Patrzyli na nią z niedowierzaniem w kompletnej ciszy.
-Co jest,mam coś na twarzy, że tak się na mnie gapicie?-spytała podchodząc bliżej.Jako pierwszy ocknął się Pablo:
-Angeles! Wrociłaś!-rzucił jej się na szyję-Tak bardzo tęskniłem.
-Ja też Pablito, ja też.-następnie reszta nauczycieli, wliczając Jackie przywitała się z blondynką.
-Ężi, Endżi, Ążi...
-Angie, Gregorio.-upomniała go
-No przecież mówię! Wiec Ężi wróciła.-odrzekł-Ale to nie zmienia faktu, że Studio trzeba zamknąć!-wykrzyczał skacząc przy tym nadpobudliwie
-Na pewno da się coś zrobić!-Jackie, jak nigdy przejęła się sprawami szkoły muzycznej.
-Studio nie ma właściciela, więc należy teraz do państwa. Nie mamy środków, żeby je wykupić.-nauczyciel tańca rozłożył bezradnie ręce.
-Właściwie, Gregorio, to Studio ma właściciela.-wtrąciła się Angie
-Tak? Niby kogo?
-Noo... Mnie.-i nie pozwalając nauczycielom na jakiekolwiek pytania, podsunęła im testament Antonia pod nos. Kiedy skończyli czytać Pablo podszedł do nauczycielki śpiewu szepcząc:,, Tak mi przykro."
-Nic się nie stało, Pablo.
Po chwili podszedł do niej Gregorio, wyciągnął rękę i powiedział:
-Witamy, pani dyrektor.
***
Tadam! Macie rozdział, akurat w moje urodziny. STO LAT DLA MNIE! A teraz kto zgadnie, ile mam już lat?
czwartek, 7 maja 2015
Rozdział 4
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
♥ Wszystkiego Najlepszego kochana! ♥
OdpowiedzUsuńSpóźnione, ale szczere! Wybacz, proszę że nie piszę na czas :c
Super rozdział :D
Roztrzepany Beto + Nadpobudliwy Gregorio + Rozsądny Pablo + Nachmurzona Jackie = Wymarzone grono pedagogiczne! xD A jako "wisienka na torcie" nasza kochana Angie w roli właściciela awww ^^
Czekam na ciąg dalszy i Germangie ;*
❤❤❤STO LAT , STO LAT, NIECH ŻYJE ŻYJE NAAAM !!!❤❤❤ Ja tez przepraszam za spoznione życzonka, ale szkola, szkola , szkola i szkola ... Na nic nie ma czasu ... Co do rozdzialu? Genialny jak zwykle ! Gregorio ten sam , beto i pablo tez , nowa pani dyrektor w swietnej formie tylko... Ten LUIS ... Wykopalabym go odrazu i razem z nim tą femidziuńdzie sieroty ... I wtedy ❤❤GERMANGIE❤❤ Ale akcja, rozumiem , w s w o i m tepie... Ale kiedyś wkońcu bedzie to sierotangie.
OdpowiedzUsuńKomentarz jak zwykle bez ładu i składu w moim wykonainiu (sie rymneło xd) ale ważne że jest. Super , czekam na nexta ;*
ej bo już nie długo minie miesiąc od ostatniego nexta (xd) kiedy coś dodasz? :***
OdpowiedzUsuń